Jak rozpoznać w Polsce kto jest kibicem piłki nożnej, a kto koszykówki ? Zadać pytanie : Jaki dziś jest mecz ? Kibice piłki nożnej odpowiedzą : Polska – Rosja , Polska do boju tralalala ! A  fani koszykówki odpowiedzą : Finał NBA Oklahoma City Thunders przeciwko Miami Heat. Tak to w naszym kraju wczoraj można było rozróznić fanów piłki nożnej i koszykówki.

                                                           Zdjęcie pochodzi ze strony nba.com credit : Ronald Martinez

Playoffs tegoroczny rozpędził się od drugiej rundy tak naprawdę, choć po pierwszej spodziewałem się więcej, a LAC z Memphis to był warty obejżenia pojedynek, roczarował mnie NYK w walce z HEAT. Ale później było już lepiej. No i finały konferencji które były miodem na oczy i emocje. Spotkały się w nich stare gwardie z młodymi. Celtics, którym nikt nie dawał szansy przegrały 4:3 z Heat oraz Spursi z OKC gdzie Oklahoma wygrała 4:2. Można powiedzieć, ze nastapiła zmiana warty i młode pokolenie teraz zacznie się liczyć, choć nie należy niedoceniać serc mistrzów, ale …

Finały achhh :D przy skróconym sezonie to jest chyba wymarzona rywalizacja dwóch ofensywnych zespołów Oklahomy i Miami. Ciekawą sprawą jest to, że to pierwsze finały od roku 1998 , które nie odbędą się w Kaliforni ani w Teksasie. Jest to finał zespołów, które w swoich konferencjach zajeły drugie miejsce. No i pojedynek, który jest największym smaczkiem, na przeciwko siebie staną LeBron James i Kevin Durant grający na tych samych pozycjach. Pierwszy ma tytuł MVP sezonu 2012, a drugi został po raz 3 królem strzelców sezonu 2012. Ogólnie składy dosć wyrównane, choć z małą przewwagą wysokich w OKC. I jak to wszystko się ułożyło ? Skrót pod spodem :

 

 

Z 1 meczu myślę, że wszyscy fani powinni być zadowoleni i że rozbudził on apetyt na dalsze. Pierwsze trzy kwarty przegrywali OKC nawet 13 punktami. Wydawało mi się jakby trochę tremy wdarło się w ten zespół. Straty, dziwne decyzje prowadzących gre to chyba nie miało tak wyglądać. Ze strony Miami LeBron, Shane Battier oraz Mario Chalmers grali bardzo dobrze i to oni byli największym zagrożeniem. Ale pod koniec  3 kwarty po dobrej grze Fishera, który  był moim zdaniem bodźcem dla OKC, obieli prowadzenie 74-73. Czwarta kwarta to już popis Duranta i zejście w cień LeBrona nie pisząc już o reszcie zespołu Miami z Wadem na czele , który dla mnie był cieniem samego siebie. Zresztą do popatrzenia co robił Durant :

 

 

Dobrze w obronie LeBrona spisywał się Thabo Sefolosha, który wykonał kawał świetnej roboty. James Harden nie miał najlepszego meczu, 5 punktów, nic specjalnego. LeBron rzucił 30 punktów, Durant 36 w swoim debiucie w finale NBA, a Westbrook 27 miał 11 asyst i 8 zbiórek, choć czasami jego gra i decyzje jakie podejmował powodowały że nie raz rzuciłem urwami ;) Musze mecz obejrzeć po raz drugi, by wywłowić reszte smaczków z tego meczu. Zapowiada się wyborny finał i już z niecierpliwością czekam na mecz numer 2 :D