Oto kolejna ciekawostka yerba mate instant czyli yerba w proszku do rozpuszczenia w ciepłej wodzie, lub zimnej, jak kto lubi. Amanda  jest to yerba, która pochodzi z prowincji Misiones w Argentynie. Firma założona przez polskich imigrantów Szychowskich. Niedługo trafi tu opis normalnej Amandy liściastej, lecz tym razem zajmiemy się wersją w proszku.

amandaprzod

Jak widać na obrazku powyżej szklany słoik, zakręcany z proszkiem o żółtej barwie. Poniżej tył opakowania z tabelką zawartości.

 

amandatyl

Proszek jak już wcześniej napisałem o barwie jasno zółtej. Po odkręceniu unosi się jakby woń cytrynowej herbaty granulowanej.

amandaproszek

Proszek można zalać wodą o różnej temperaturze i w sumie nie czuje się różnicy w smaku. W wyglądzie po zaparzeniu ma kolor brunatny i przypomina herbaty granulowane.

amandaplyn

Po wymieszaniu powstaje lekka pianka. Zapach, jak wcześniej opisałem lekko przypomina cytrynową herbate w granulkach. Gdy smakujemy wiemy, że to na pewno nie jest herbata cytrynowa w granulkach, bo w ogóle takiego smaku nie ma. Jest taki wodnisty i nie wiem czemu przypomina mi Taragui sin palo. Charakterystycznego dymnego posmaku nie ma wogóle. Gdzieś tam z tyłu przebija się posmak yerbe mate, ale nie jest on intensywny. Nie ma takiej intensywności smaku jak było przy matchy w proszku, jest jakoś tak nijak, jakby brakowało właśnie tego ataku, który się zna z normalnych  liściastych yerb. Być może jakby to posłodzić stevią, dodać  jakiegoś soku z cytryny, otrzymało by się coś fajnego, trzeba będzie to sprawdzić. Pobudzenie jest i nawet je czuć. Nie dawałem nikomu do posmakowania więc trudno mi powiedzieć jak na innych działa i co czują w smaku. Ogólnie nie zachwyciła mnie Amanda w proszku, wole tradycyjny napar.