Guang Xi Liu Bao jest to prasowan z ciemnych ( czerwonych ? ) herbat wytwarzana w prowincji Guangxi. Przypomina ciasteczko sprasowane ( przynajmniej tak wygląda na zdjęciach sklepu  ) jak Pu-erh lecz nie jest to Pu-erh. Tak zawansowani herbaciarze stwierdzają to się tego trzymam :) Dostałem taka próbke 20g i tak sobie ją próbuje.

smalkawalki
Na zdjęciu wyszły kawałki takie zielone ale jak tak się je wyjmie z torebki przy mniejszym oświetleniu to są ciemne, podobne do pu-erhów. Ogólnie wygląd bardzo fajny i pozytywny tak samo jak zapach. Zaparzyłem sobie ten mniejszy kawałek wodą około 90 stopni celcjusza, przez 1 minute. Napar ma kolor taki bursztynowy, miły dla oka i mówiący:  "Na co czekasz napij sie ! " :)

smalnapoj

Smak napewno nie pu-erhowy, nie czuć w ogóle ziemistości, delikatny, acz nie za bardzo, ogólnie nie umiem do niczego go porównać, ale odczucia jak najbardziej pozytywne. Czuć słodycz, ale nie taką jak po posłodzeniu cukrem, taką inna lekką, delikatną. Smaczna, można sobie ją popijać do książki, po jedzeniu, całkiem fajnie się komponuje jak dla mnie z takim odpoczynkiem po całym dniu pracy. Drugie parzenie, woda 90 stopni celcjusza, czas 2 minuty i barwa naparu ciemniejsza, dużo ciemniejsza. Smak bardziej intensywniejszy , ale nie inwazyjny, nawt gdzieś tam lekko,  trochę można poczuć ziemistości, ale tyci tyci :)  Liście po zaparzeniu wyglądają jak poniżej. Propozycja dla ludzi szukających innych wrażeń smakowych, herbacianych i można eksperymentować z czasem parzenia, ilością herbaty by uzyskać inne smaki, polecam :)

smalliscie