Jesli chcesz osiągnać jakiś cel powiedz o tym komuś. Często można się spotkać z takim podejściem, gdy mamy coś do zrobienia co wymaga większych nakładów sił i pracy w jakiś odcinku czasu. Działa to podobnie do zakładu, jeśli się czegoś nie zrobi to przegrywamy, płacąc rzeczą o którą zakład się odbywał. Ale do czego dąże ?

                                                                       Obrazek do wpisu pochodzi od See-ming Lee .

Powiedzmy, że mamy projekt do wykonania, nieważne czy to będzie nauka, zbudowanie czegoś, napisanie pracy dyplomowej, cokolwiek. Jest to rzecz, która wymaga, dużych nakładów pracy i czasu, czasami nawet jest monotonne, potrzebnej do ukończenia projektu. Ktoś wymyślil, żeby zaczać się dzielić o podjęciu się pewnej rzeczy/projektu z kimś kogo się zna, kto nie wyśmieje projektu, a nawet będzie kibicował czy wspierał. Podobno wtedy zaczynamy sie bardziej starać, bardziej nam zależy. A zależy na tym by nie zrobić z siebie idioty przed innymi. Tak naprawdę to chodzi o konsekwencje w działaniu. Każdy lubi ludzi konsekwentnych, stabilnych w działaniu, bo sami chcemy takimi być. Nawet mówi się "Na nim można polegać jak na Zawiszy Czarnym" co ma oznaczać, że dotrzymuje się danego słowa czy  jak okresla że coś zrobi to to zrobi :) Czyli jak komuś powiemy co mamy w zamiarze zrobić, to powinno nam być łatwiej zrobic, dotrzymac słowa. Oczywiście nie trabimy wszystkim wkoło, ale jak już wcześniej napisałem, dobieramy odpowiednie osoby, którym taka informacje przekażemy.

A co jesli nikomu nie powiemy o naszych planach ? No cóż, wtedy będzie nam łatwiej z nich zrezygnować, nikt się o tym nie dowie i mamy spokój oraz niedokończony projekt. Ale czy jest tak do końca ? Spójrzmy na to jeszcze w taki sposób, mówimy komuś o naszym projekcie, wykonujemy nasz projekt, w pewnym momencie coś się dzieje i nie możemy dokończyć projektu ( nie wnikam co się dzieje, to w tym momencie jest mało ważne ). Podzielilismy się o naszym projekcie z kimś, teraz wiemy, że nie możemy dokończyć projektu, jak się czujemy ? Myślę, że narasta w nas strach przed tą osobą, że będzie nas miała za osobę nie konsekwentną, nie słowną itd. Nawet może dojść do takich rzeczy, jak unikanie danej osoby tylko dlatego, że by nas nie zapytała o nasz projekt. Dalej, możmy nawet popaść w jakieś kompleksy, bać się udziału w większych projektach, psychicznie zrobić sobie krzywdę. Idąc dalej, może się strach pogłębiac na inne dziedziny, przestaniemy robić pewne rzeczy, ogarnie nas "słomiany zapał" do każdej czynności. Scenariuszy można tu pisać wiele, tyle ile jest ludzi na świecie, ale chyba udało mi się nakreslić obraz/idea o co chodzi.

Więc co w takim wypadku, czy należy się dzielić z innymi naszym projektem czy nie ? Myślę, że nalezy to wszystko wyważyć i rozpatrzeć to w pewnych kategoriach, czyli komu i co mówimy i czy napewno taka "motywacja" jest nam potrzebna przy każdym projekcie. Warto zadać sobie pytania

Czy chce się podzielić z kimś tym, że robie dany projekt ?

Czy dana osoba/osoby będzie mnie w stanie wspierać ?

Czy nie będzie to za duże obciążenie dla danej osoby/osób jak i dla mnie ?

A więc jesli mamy taką potrzebę motywacji to mówmy to czego się podjeliśmy innym, dokładnie sobie ich dobierając lub nie mówmy i bierzmy się do pracy nad projektem by być w porządku przed samym sobą. A jak skończymy projekt to zróbmy ucztę na zkończenie projektu dla nas jak i dla osób, którzy nas wspierali w naszym przedsięwzięciu :D